Jak ja Was dobrze znam. Sam nie raz przeklinałem pod nosem co się, kilka klawiatur z pięści dostało z nerwów. O czym tak naprawdę jest ten wpis?

O aplikacji Happy2Print na urządzenia mobilne zarządzane systemami iOS i Android wydaną przez International Paper. Tak przedstawia ją informacja prasowa:

Bez obaw, powyższa opowieść o tajemniczym zagrożeniu zwanym ?printing syndrome? to oczywiście żart, ale sama aplikacja Happy2Print jest zdecydowanie prawdziwa. Stworzona przez International Paper, aplikacja znacząco podniesie jakość waszego życia biurowego i prywatnego. Jeśli łączenie się ze sprzętem drukującym sprawia wam problemy lub po prostu chcecie drukować szybciej i łatwiej, Happy2Print przyjdzie z pomocą. Przy użyciu tej aplikacji możecie drukować zdjęcia, listy kontaktów, dokumenty, wiadomości email (z załącznikami) a także strony www. Wiele innych aplikacji współpracuje z Happy2Print udostępniając swoje treści do druku. Możecie drukować poprzez sieć wifi i przy użyciu platform Windows Shared Printers oraz Google Cloud Print. Jeśli sądzicie, że niezbędne jest wysyłanie plików z urządzeń mobilnych na komputer w celu ich drukowania, jesteście w błędzie. Teraz dzięki H2P drukować możecie bezpośrednio ze smartfona lub tabletu bez konieczności instalowania jakichkolwiek sterowników! Od dziś drukowanie będzie czystą przyjemnością! Zainstaluj aplikację Happy2Print i bądź happy!

No to bierzemy na warsztat aplikację.
Pierwsze co musimy zrobić to odnaleźć aplikację w sklepie Google Play lub iTunes lub kliknąć na link poniżej
Dla urządzeń z iOS ->  Happy2print dla systemu iOS
Dla urządzeń z systemem Android -> Happy2Print dla systemu Android

pojawi sie nam ekran sklepu gdzie wybieramy zainstaluj i wybieramy urządzenie na którym chcemy zainstalować.

Zainstalowała się nam aplikacja. I praktycznie tyle co nam potrzeba do szczęścia. Uruchamiamy i konfigurujemy. Jak to zrobić zobaczcie ten filmik poniżej

Jak widać z filmiku możemy podłączyć nawet po kablu USB jeśli mamy stosowną przejściówkę. Drukowanie jest banalnie proste to także jest pokazane w filmiku powyżej. Ja podłączyłem się poprzez sieć Wifi do udostępnionej drukarki. Aplikacja bardzo sprawnie ją odnalazła, ale ten typ łączenia z drukarką jest minusem i powoduje pewien dyskomfort pracy. Aby połączyć się z drukarką musimy znać login i hasło do komputera a to może być kłopotliwe w przypadku jak jesteśmy u kogoś w gościnie. Połączenia bezpośrednie po WiFi niestety nie miałem jak przetestować, ale zrobię update jak tylko nadarzy się okazja. Aplikacja mnie bardzo zaciekawiła i testy trwać będą nadal. Już teraz jednak mogę Wam polecić ponad tydzień z aplikacją 20 różnych wydruków i zero problemów. Jedynie to że musiałem chodzić na górę do drukarki.
Dodatkowym atutem jest to, że możemy podpiąć do najpopularniejszych chmur, przez co nasi współpracownicy mogą nam podesłać ważne dokumenty, których zapomnieliśmy, a my wydrukujemy je sobie praktycznie wszędzie gdzie jest jakaś drukarka.

Na koniec zapraszam do zapoznania się z filmem WHO o „Printing Syndrome”

Polecam i pozdrawiam
Stanisław | Pysk.in

1 2