Dzięki moim znajomym jestem najbogatszym człowiekiem na świecie. Jak do tego doszedłem? Mój facebookowy sukces komu go zawdzięczam, przeczytajcie …

Sukces

Jak do tego doszło, że w każdym mieście w Polsce mam po kilka domów? A przed nimi samochody marzeń? Odpowiedź jest prosta. Posiadam znajomych, którzy tak jak i ja mają Facebooka.

Kto z nas nie chciałby mieć worka pieniędzy, fajnego partnera życiowego i nie musieć się niczym martwić. Tak samo, jak ja myślą moi znajomi. Na co dzień ludzie inteligentni, oczytani często osiągający sukcesy, wykształceni, ale kiedy wyjmują smartfona coś się z nimi dziwnego dzieje. Co jakiś czas na moim newsfeedzie facebookowym pojawia się udostępnione zdjęcie domu z takim opisem.

Mamy do rozlosowania dwa domy. Wśród ludzi, którzy polubią naszego fan page i udostępnią ten wpis xx.xx.xxxx je rozlosujemy.

I po kilku godzinach często przed datą podaną w poście pojawia się wpis ze spreparowanymi linkami, gdzie okazuje się, że wygraliśmy dom. Fajnie co nie. Dzięki temu, jak już wspomniałem, zostałem najbogatszym człowiekiem na świecie, nie wychodząc z domu.

Kto by nie chciał czegoś za darmo?

facebookowy sukces

To jeden z moich domów, co mi tam. Udostępnij ten wpis, a podzielę się z wybranym przeze mnie czytelnikiem i dam mu ten dom. Ba jacht mi właśnie budują, to co będę Wam żałował, dorzucę jeszcze jacht. Hmm, ale do tego domu trzeba jakoś dojechać… Żaden problem. Pogadam z ziomalem Lewym czy mym friendsem Stochem i załatwimy Wam cycuś glancuś nufkę nieśmiganą Audice. Jeśli nie to coś od Mercedesa się znajdzie, bo ponoć pół taśmy zjechało bez folii i nie mogą przez to sprzedać tych samochodów. Bajka co nie?

Nie czytaj tego, co będzie dalej … Naprawdę nie czytaj. Nie klikaj na następną stronę. Naprawdę nie rób tego…

Zakład że nie klikniesz? Kolejna strona tu dowiesz się prawdy.

1 2 3